Archives for Leczenie łysienia category

ysienie

Wszystko co chcesz wiedzieć o łysieniu u kobiet.

Posted on mar 15, 2010 under Co na łysienie?, Jak zapobiegać łysieniu?, Leczenie łysienia, Przyczyny łysienia, Łysienie androgenowe, Łysienie u kobiet | No Comment

Każda kobieta, która zauważa, że jej włosy przestają być tak bujne i gęste jak dawniej zaczyna odczuwać niepokój. Łysienie u kobiet to zawsze ogromny dramat. Wiąże się z radykalnym obniżeniem samooceny i poczucia własnej atrakcyjności. Kobiety gotowe są na wiele, by walczyć z łysieniem.

Łysienie czy wypadanie włosów?

Choć są to sprawy pokrewne, w rzeczywistości mamy do czynienia z dwoma różnymi procesami. Wypadanie włosów jest czymś najzupełniej normalnym. Każdy włos na naszym ciele ma swój życiowy cykl, podobnie jak złuszczają się obumarłe komórki naskórka, tak i włosy w naturalny sposób kończą swój żywot. Cykl życiowy włosa składa się z trzech faz: wzrostu, zaniku i spoczynku. Jednocześnie na głowie mamy włosy w bardzo różnych momentach cyklu życiowego, a więc nigdy nie stracimy wszystkich na raz. Normalne jest jednak, że każdego dnia z naszej głowy spada około stu włosów. Dopiero większa ich ilość powinna budzić zaniepokojenie. Należy też zainteresować się sprawą wówczas, gdy nie zauważamy nadmiernego wypadania, ale zaczyna się cofać linia włosów od czoła i powstają typowe dla mężczyzn zakola lub na głowie pojawiają się łysiejące miejąca. Może to być symptom łysienia plackowatego albo łysienia androgenowego, które wymaga leczenia.

Dlaczego kobiety łysieją?

Kobiety łysieją znacznie rzadziej niż mężczyźni. Zawdzięczmy to naszej gospodarce hormonalnej. Mieszki włosowe są bardzo wrażliwe na męski hormon, osłabia on je i powoduje wypadanie włosów. To dlatego, gdy w organizmie kobiety wzrasta poziom androgenów, zaczyna ona łysieć w sposób przypominający męską utratę włosów, to znaczy pojawiają się u niej zakola i łysina na czubku głowy. Towarzyszy temu często też przetłuszczanie się skóry głowy a także zmiany cery na bardziej tłustą. Jest to typ łysienia męskiego, czyli łysienie androgenowe. Kobiety łysieją też wtedy, gdy w ich organizmach rozgrywa się burza hormonów; takie ryzykowne momenty to ciąża, menopauza i okres pokwitania. Również starzenie się organizmu przejawia się w osłabianiu włosów. Nie tylko siwieją one, ale stają się suche, znacznie cieńsze, łatwiej wypadają i wolniej odrastają. To dlatego na starość mamy znacznie mniej włosów. Akurat na ten proces trudno cokolwiek poradzić. Do łysienia niezależnego od nas należy też to o podłożu genetycznym oraz będące skutkiem ubocznym silnych leków i na przykład chemioterapii. Często jednak łysienie wywołane jest czynnikami całkowicie zależnymi od nas. Do takich należy na przykład nieprawidłowe odżywianie. Aby włosy były mocne, dieta musi być bogata we wszystkie składniki odżywcze. Często utrata włosów związana jest z intensywnym odchudzaniem, szczególnie jeśli polega ono na znacznym obniżeniu codziennej dawki kalorii oraz na tak zwanych dietach monoskładnikowych, które wykluczają wiele składników. Także źle zaprojektowana dieta wegetariańska może niekorzystnie odbić się na stanie włosów. Wypadanie może być wynikiem także nieprawidłowej pielęgnacji. Należy do niej częste rozjaśnianie, tlenienie włosów, używanie gorących lokówek i prostownicy, a także mycie włosów tanimi szamponami, z użyciem zbyt gorącej wody. Włosom szkodzi też czesanie ich drucianą szczotką, a także rozczesywanie ich na mokro, gdy są mocno splątane.

Łysienie i co dalej?

Łysienie można leczyć. Na początek należy spróbować ustalić jego przyczynę. Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy na skórze głowy nie zaszły jakieś zmiany. Jeśli tak, powinnyśmy zacząć od wizyty u dermatologa. Jeśli obserwujemy u ciebie np. wzrost owłosienia na ciele, złe samopoczucie czy zaburzenia miesiączkowania może to być przyczyna hormonalna, właściwy adres to więc ginekolog ze specjalizacją endokrynologiczną. W pozostałych przypadkach trzeba odwiedzić lekarza internistę. Jeśli wypadanie włosów może być następstwem złej diety lub sezonowego osłabienia, na początek możemy sięgnąć po powszechnie dostępne suplementy diety. Pomogą zarówno te z witaminami jak i przeznaczone do wzmacniania włosów. Te drugie zawierają zwykle ważny pierwiastek krzem oraz wyciąg ze skrzypu polnego i pokrzywy.

4k

Kultura i medycyna, czyli poszukiwanie sposobu na nowe włosy

Posted on lut 19, 2010 under Co na porost włosów?, Co na łysienie?, Leczenie łysienia, Przyczyny łysienia | 1 komentarz

Kulturalny mężczyzna

Dobre maniery i prawdziwa kultura odchodzą w przeszłość. Coraz częściej można obserwować u osób publicznych brak umiejętności posługiwania się ojczystym językiem. To samo dotyczy dziennikarzy i prezenterów. Mało kto czyta dziś poradniki savoir-vivre. Zamiast tego w codziennych kontaktach królują wulgaryzmy. Dbałość o wygląd też stała się jakby bardziej wypaczona. Kiedyś kulturalny mężczyzna chodził do fryzjera co trzy tygodnie, tyle trzeba było czasu by odrosły nowe włosy, lecz nie przekroczyły pewnej długości. Nie jestem osobą konserwatywną, aczkolwiek nie lubię też przesady w pogodni za nowościami. Odnoszę wrażenie, że o ile w wielu dziedzinach osiągnęliśmy postęp, o tyle w innych dokonał się poważny regres.

Z tych wszystkich rozważań rodzą mi się ciekawe skojarzenia. Dotyczą one zarówno postępu w medycynie, jak i pewnego regresu zdrowotnego. Może to nie do końca związane jest z kulturą, ale warto się temu przez chwilę przyjrzeć. Postaram się także pokazać, iż nawet świat medycyny nie pozostaje wolny od wpływu trendów kulturowych.

Gdy trudno sprostać ideałowi

Co innego ów poradnikowy „kulturalny mężczyzna”, a co innego realny facet, który walczy z łysieniem i marzy, by urosły mu nowe włosy. Dla niego problemem nie jest częstotliwość wizyt u fryzjera. Zapewne cieszyłby się, gdy nowe włosy rosły ma na tyle, iż mogły osiągnąć w życiu ów ideał kulturalnego mężczyzny i chodzić raz na trzy tygodnie do fryzjera.

Oczywiście można się spotkać, ze złośliwymi uwagami, że taki mężczyzna cały czas wygląda, jakby właśnie opuścił fotel w zakładzie fryzjerskim, więc po co mu to zmartwienie o nowe włosy, które nie chcą rosnąć? To jednak jest mało pocieszające właśnie ze względu na wymogi aktualnie panujących trendów w modzie, czyli tego co bardziej można nazwać elementem współczesnej kultury. Jeszcze do niedawna mężczyzna bez włosów był uważany za bardzo atrakcyjnego, dziś to już przeszłość. Co więcej, łysienie łysieniu nierówne, co w praktyce oznacza, że może się ono wiązać ze stanami zapalnymi skory. Wówczas nie chodzi już tylko o nowe włosy, ale o ogólny stan zdrowia.

W tym wypadku łysienie androgenne jest najłagodniejszym z możliwych, jakie mogą wystąpić. Jedyną niedogodnością jest właśnie fakt, iż już samoczynnie nie wyrosną nowe włosy. Jednak wiele innych odmian łysienia może za sobą pociągnąć dużo bardziej poważne skutki.

Wspomniałem, że obecnie porucznik Kojak nie jest już ideałem męskiej elegancji. Zapewne częściowo dlatego, że serial o jego przygodach powstał w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, ale na zmianę wizerunku atrakcyjnego mężczyzny złożyło się szereg innych przyczyn. Trudno je wszystkie wymienić, a co dopiero szczegółowo opisać. Dość powiedzieć, że dziś prawie każdy z panów, którego dotknęło w jakimś stopniu łysienie, ma nadzieję, że rozwój medycyny sprawi, iż jeszcze kiedyś wyrosną mu nowe włosy.

Realnie o badaniach naukowych i medycznych

Właśnie w tym punkcie splata się medycyna i kultura. Nieprzypadkowo ostatnimi czasy naukowcy szczególnie gorliwie poszukują sposobów na nowe włosy. Gdyby w modzie były głównie fryzury „na zero”, nikt nie angażowałby się aż tak bardzo w podobne badania. Pieniądze i czas badaczy zostałyby zapewne spożytkowane inaczej. Można wprawdzie uznać, że przecież pozostają jeszcze kobiety, które także borykają się z łysieniem. Jednak jest ich znacznie mniej, a poza tym nawet, gdyby problem ten rozkładał się równo na obie płcie, to i tak prosty rachunek pokazuje, że w sytuacji, gdyby mężczyzn nie interesowały nowe włosy, liczba zainteresowanych spadłaby o połowę. Tylko skrajnie niedoinformowany idealista mógłby przypuszczać, że jakiekolwiek współczesne badania naukowe prowadzi się całkowicie bezinteresownie. Tak nie jest. Ktoś za badania musi zapłacić, a tym samym będzie oczekiwał późniejszych zysków. Przy najuczciwszych nawet systemach finansowania nauki, nie wolno zapominać, że naukowiec też człowiek i jeść musi. Im bardziej trudna i odpowiedzialna jest jakaś praca, tym powinno się ją lepiej wynagradzać.

Wymierne wyniki

Można mieć wiele zastrzeżeń do tego systemu. Mimo jego braków ciągle pojawiają się nowe odkrycia i mamy do czyrenia z postępem wszystkich nauk. Skoro zaś wielu ludzi pyta o sposób na nowe włosy, badania w tym zakresie są bardzo zaawansowane. Wymiernym wynikiem tych badań są preparaty zawierające minoxidil. Jego odkrycie było na tyle przełomowe, iż obaliło stary dogmat mówiący o tym, że w większości przypadków zaawansowanego łysienia nowe włosy nie mogą już wyrosnąć. Dzięki preparatom zawierającym minoxidil w odpowiednim stężeniu można tę prawdę odstawić do lamusa. Przekonało się już o tym sporo osób.

Tak oto w prosty sposób kultura i moda stymulują naukę. Podobnych przykładów można by znaleźć znacznie więcej, choć ten opisany wydaje się najlepiej obrazującym istniejącą sytuację.
4,84_S

Łysienie bliznowaciejące i trudności w diagnozowaniu

Posted on lut 10, 2010 under Leczenie łysienia, Łysienie bliznowaciejące | No Comment

Gdy zaczyna się tragedia…

Coby o tym nie pisać, dla niemal każdego, gdy pojawia się łysienie bliznowaciejące zaczyna się tragedia. Może użycie pojęcia „tragedia” wyda się niestosowne lub nadmiernie naładowane emocjonalnie. Prawda jest taka, że łysienie bliznowaciejące jest poważnym schorzeniem i opisanie go w ten sposób uważam za jak najbardziej właściwe. Takie ujęcie nie jest wynikiem nadmiernego rozemocjonowania, a tylko świadomości powagi problemu. Jest on o wiele poważniejszy niż czasem zdają sobie z tego sprawę sami chorzy.

Duża ilość materiałów teoretycznych

Łysienie bliznowaciejące doczekało się poważnych opracowań oraz tysięcy artykułów informacyjnych skierowanych do potencjalnych pacjentów. Jak zawsze, tak i tym razem można spotkać się z szeregiem często sprzecznych informacji. Niektórzy autorzy sugerują, iż łysienie bliznowaciejące wiąże się z innymi chorobami skóry, a inni wręcz przeciwnie nie widzą takiego związku i traktują je jako całkowicie odrębną jednostkę chorobową.

Mogłoby się wydawać, że takie dywagacje czysto teoretyczne nie są dość istotne z punktu widzenia pacjenta. Trzeba jednak pamiętać, że rozpoznanie choroby oraz wybór metody leczenia w dużej mierze zależy od przyjętych przez lekarza założeń teoretycznych.

Diagnoza nie jest łatwa także z tej przyczyny, że czasami łysienie bliznowaciejące rozwija się praktycznie bezobjawowo i dopiero w zaawansowanym stadium choroby widać jego niszczące skutki. Czasem z powodu podobieństwa w pierwszej fazie, może zostać wzięte mylnie za łysienie plackowate. Najskuteczniejszą metodą diagnostyczną pozostaje biopsja skóry głowy oraz kliniczna ocena jej stanu. Nie zawsze uda się wykonać na czas te badania.

Dziedziczenie choroby

Wielokrotnie poodnoszono problem dziedziczenia. Czy można uznać, że łysienie bliznowaciejące występuje rodzinnie? Biorąc pod uwagę dostępne na dzień dzisiejszy badania medyczne oraz statystyczne, nie wydaje się to prawdopodobne. Wprawdzie zdarzają się wypadki, iż w danej rodzinie znajduje się więcej, jak jedna osoba chora na łysienie bliznowaciejące, ale to zbyt mało, by mówić o dziedziczeniu.

Rozeznanie staje się trudniejsze, gdy wchodzimy na płaszczyznę genetyczną. Wiadomo, że proste dziedziczenie objawia się tym, iż dziecko choruje na tę samą chorobę co jedno z rodziców. Czasem dziedziczenie może przeskakiwać co drugie pokolenia. O wiele trudniej udowodnić związki przekazywanych genów, gdy nie ma takiego dziedziczenia, ale istnieje możliwość, iż doszło do nieporządnych mutacji przy połączeniu genów rodziców. W tej sprawie wiemy zbyt mało, by orzec, że łysienie bliznowaciejące ma związek z takimi uszkodzeniami.

Jeśli jednak przyjmiemy roboczą hipotezę większości autorów, iż łysienie bliznowaciejące, które pojawia się już w dzieciństwie związane jest z wrodzonym niedorozwojem skóry, musimy założyć taką ewentualność.

Niezależnie od płci

Wiele osób słysząc pojęcie łysienie bliznowaciejące, na zasadzie generalizacji skojarzeniowej, myli je z typowym dla wielu mężczyzn łysieniem androgennym. Tymczasem jest to zupełnie inne zjawisko. Wprawdzie i w jedynym, jak i w drugim przypadku dochodzi do uszkodzenia torebek włosowych, ale łysienie bliznowaciejące powoduje w tym zakresie o wiele większe spustoszenie. Trudniej też się je leczy. Mamy bowiem do czynienia z poważnymi stanami zapalnymi skóry. Dotyka ono zarówno kobiety, jak i mężczyzn. W zasadzie w tym wypadku płeć nie ma większego znaczenia.

Wiek

Łysienie bliznowaciejące może przybrać różną postać i pojawić się w różnym wieku. W zasadzie rozróżnia się takie, które pojawia się w okresie dziecięcym oraz w wieku lat kilkunastu i u ludzi dorosłych. W pierwszym przypadku chodzi o wspomniany niedorozwój skóry, ostatni zaś dotyczy zwykle wpływu czynników zewnętrznych. Najmniej jak dotychczas wiadomo o przyczynach powstawania w drugim wypadku.

Skrócony opis

Trudno w skrócie opisać wszystkie odmiany w jakich objawia się łysienie bliznowaciejące. Wiąże się ono często z zapaleniem krwinek białych i w skrajnej postaci może doprowadzić nawet do nowotworów. Może pojawić się także chroniczny toczeń oraz inne powikłania, które ostatecznie niszczą mieszki włosowe. Generalnie wspomina się o podziale na pierwszorzędowe i drugorzędowe łysienie bliznowaciejące. Pierwszorzędowe atakuje bezpośrednio torebki włosowe, natomiast drugorzędowe jest związane z ogólnym stanem zapalnym, które w kolejnej fazie zagraża mieszkom.

Podobnie jest z przebiegiem choroby. Dla niektórych osób przebieg ten jest prawie niezauważalny i często zbyt późno zdają sobie sprawę z zagrożenia. W innych wypadkach łysienie bliznowaciejące będzie bardzo uciążliwe. Pojawiają się bóle i swędzenie. Nie można lekceważyć ani jednego, ani drugiego. Tylko lekarz po przeprowadzeniu kompleksowych badań skóry będzie w stanie zapobiec rozszerzaniu się choroby.

4,81_S

Przed łysieniem może nas uratować tylko… minoxidil

Posted on gru 24, 2009 under Co na łysienie?, Jak zapobiegać łysieniu?, Leczenie łysienia, Recenzje preparatów | No Comment

Różne pokolenia, różne gusta i mody

W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia zapanowała moda na długie włosy pośród mężczyzn. Spowodowało to długotrwały rozdźwięk międzypokoleniowy. Starsi zbulwersowani ludzie uważali, że normą jest to, co obowiązywało w czasach ich młodości. Tymczasem w poszczególnych kulturach i wiekach różnie to wyglądało. Raz były w modzie długie włosy a innym razem krótkie. Obecnie mężczyźni wolą obcinać się na krótko, by podkreślić swoją męskość, ale wystarczy wspomnieć biblijnego Samsona, by uświadomić sobie, że również długie włosy mogły być symbolem męskiej siły. Dziś rolę podstępnej Dalili pozbawiającej mężczyznę włosów, przejęło łysienie. To ono podstępnie niszczy mieszki włosowe i powoduje wypadanie włosów na głowie. Łysienie ma swoje podłoże w wydzielaniu DHT, specjalnej formy testosteronu. Do formy tej testosteron konwertuje pod wpływem enzymu 5AR. Spoglądając co rano w lustro z narastającym niepokojem, niejeden mężczyzna może sobie myśleć w głębi duszy: „Tylko cud może mnie uratować”. Jednak niepotrzebny jest cud, bowiem mamy jeszcze minoxidil!

Minoxidil można czasem źle wykorzystać

Nie należy się dziwić, że minoxidil jest obecnie szeroko rozpowszechniony i stosowany w wielu preparatach zapobiegających łysieniu. Jest to dość skuteczna forma zwalczania tego męskiego problemu. W praktyce nie liczy się tylko sam minoxidil, którego skuteczność dowiedziono, lecz wszystkie składniki wspomagające jego oddziaływanie na organizm. Z tym już bywa różnie. Poszczególne zespoły laboratoryjne usiłują znaleźć taką mieszankę, która pozwoli maksymalnie wykorzystać to, co oferuje minoxidil.

Praktycznie każdy środek zawierający minoxidil powinien być skuteczny, ale czasami inne dodane składniki zamiast wzmacniać jego działanie, tylko je osłabiają. Trzeba też zwracać uwagę na procentową ilość tego składnika w danym preparacie. Zdarza się, że jest go po prostu za mało. Taki preparat zdobywa sobie opinię nieskutecznego. Powoduje to też niestety, iż zaczyna się ugruntowywać przeświadczenie, że minoxidil jest nieskuteczny. Wynika to ze zwykłego nieporozumienia.

Tajemnica leży we właściwym stężeniu

By dany preparat był skuteczny, powinien zawierać minoxidil przynajmniej w 5%. Jeśli widzimy jakieś środki, w których jest go zaledwie 2-3%, albo jeszcze mniej, to szkoda wydawać pieniądze. Taka kuracja niewiele pomoże. Przykładowo 5% minoxidilu ma preparat NR-07. Już sam fakt takiego stężenia gwarantuje skuteczną kurację. Dlatego jest to jeden z tych preparatów, w które warto zainwestować, jeśli chce się znowu cieszyć bujną czupryną.

Inne składniki

Jednak NR-07 to nie tylko minoxidil, choć jest on najważniejszy. Dość istotnym składnikiem jest także Apple Polyphenol, który zapobiega łysieniu czołowemu. Ten składnik jest pozyskiwany z jabłek. Nim jednak przystąpimy do domowej produkcji własnego preparatu, musimy zdać sobie sprawę, że w jabłkach występuje on w tak niewielkiej ilości, że pozyskanie go w domu jest praktycznie niemożliwe i nieopłacalne. Spotkałem się już z próbami preparowania na własną rękę odżywek z jabłek i ziół. Wszystkie te próby kończyły się zwykle niepowodzeniem. Podstawowa wiedza z biochemii i domowe naczynia nigdy nie zastąpią sztabu specjalistów i dobrze wyposażonego laboratorium.

W NR-07 minoxidil jest bardziej skuteczny niż w innych środkach, dzięki dodaniu Retinolu, który jest rodzajem witaminy A. Obecność tej witaminy silniej aktywuje sam minoxidil i poprawia inne funkcje organizmu. Biotyna wzmacnia włosy i paznokcie, a Lizyna pozwala na lepsze wykorzystanie aminokwasów w procesie wzrostu włosów.

W czasie, gdy minoxidil pobudza meszki włosowe, dodane dodatkowo trzy inhibitory zmniejszają przekształcanie się testosteronu w DHT. W ten sposób dokonuje się w organizmie szereg skutecznych zmian, które pozytywnie wpływają na zwalczanie łysienia.

Wobec obaw

Trzeba jeszcze wspomnieć o jednej sprawie. Zarówno sam minoxidil, jak i zawierający go preparat NR-07, nie obniża poziomu testosteronu i w żaden sposób nie pogarsza potencji ani stanu zdrowia. Należy o tym wspomnieć, gdyż wiele zadawanych pytań sugeruje takie obawy. Wiele składników, jak choćby sam cynk, korzystnie wpływa na wydzielanie testosteronu, natomiast hamowanie konwersji w DHT zapobiega nie tylko łysieniu, ale zmniejsza ryzyko pojawiania się raka prostaty.

Można spokojnie uznać minoxidil za środek bezpieczny, a cały preparat za suplement prozdrowotny. Jedynym przeciwwskazaniem w jego stosowaniu są choroby serca i kłopoty z wysokim ciśnieniem tętniczym. Jest przeznaczony głownie dla mężczyzn, ale może być w pewnych okolicznościach przydatny także kobietom. Nie należy go jednak przyjmować w czasie trwania ciąży i karmienia piersią. Niewskazane jest również jego używanie prze ukończeniem 18 roku życia. Te przeciwwskazania wynikają z różnic w gospodarce hormonalnej i funkcjonowania układu krwionośnego.

4,89_S

HairMax – skuteczny sposób na wszystkie typy łysienia

Posted on gru 08, 2009 under Co na łysienie?, Leczenie łysienia | No Comment

Wypadanie włosów to naturalny proces. Każdego dnia zdrowy człowiek traci ich około 100. Jednak gdy na szczotce lub grzebieniu znajdujemy ich coraz więcej, możemy mieć do czynienia z łysieniem. Nie zawsze oznacza to pojawienie się na głowie miejsc pozbawionych włosów; czasem proces ten przebiega inaczej i włosy przerzedzają się stopniowo. Jednak niezależnie od typu łysienia, najskuteczniejszą metodą jest terapia laserowa. Na przykład HairMax.

Przyczyny łysienia

Przyczyny wypadania włosów są różne i nie zawsze od razu można je określić – może być konieczna konsultacja z dermatologiem. Najczęściej włosy wypadają, gdy organizm jest osłabiony. Może to być efekt choroby, wiosennego osłabienia lub radykalnej diety. Często słabsze włosy to skutek intensywnego odchudzania. Warto  o tym pamiętać i podczas stosowania diety łykać preparaty wzmacniające. Włosy mogą też wypadać, gdy są nieodpowiednio pielęgnowane. Najgorsze efekty daje czesanie ich nieodpowiednimi szczotkami, wiązanie w ścisłe kucyki lub warkocze i przegrzewanie suszarką oraz prostownicą lub lokówką. Temu jednak można łatwo zaradzić – wystarczy zmienić nawyki pielęgnacyjne. Jednak dużo częściej łysienie wiąże się z chorobami skóry głowy. O ile suchy łupież jest uciążliwy i nieestetyczny, to nie jest tak groźny dla naszych włosów. Ich wypadanie częściej wiąże się z łupieżem tłustym i łojotokowym zapaleniem skóry. Łysienie może być także związane z łuszczycą lub grzybicą. Najtrudniejsze do leczenia jest jednak łysienie na tle hormonalnym. U mężczyzn wiąże się z wysokim poziomem męskiego hormonu DHT. Jest to hormon, który odpowiada za pojawianie się charakterystycznych zakoli i łysin u panów – to tzw. łysienie typu androgenowego. U pań także wypadanie włosów wiąże się ze zmianami hormonalnymi. Nieprzypadkowo wiele kobiet obserwuje przerzedzanie włosów w okresie ciąży i menopauzy. Może do niego dojść także po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych, gdy gwałtownie spada poziom estrogenów.

Laserem we włos

Naświetlanie laserem to jedna z najskuteczniejszych terapii w leczeniu łysienia. Odpowiednio dobrane wiązki promieni laserowych działają na skórę głowy i cebulki. Skóra głowy jest lepiej ukrwiona, dzięki czemu także korzenie włosów są lepiej odżywione. Najważniejsza jest jednak stymulacja cebulek w kierunku wytwarzania nowych włosów, oraz wzmocnienie ich tak, by wytwarzały włosy grubsze i silniejsze. Ważna jest także aktywacja cebulek będących w stanie spoczynku. HairMax LaserComb to pierwsza na rynku terapia laserowa, którą samodzielnie możemy przeprowadzić w domu. Jest to grzebień emitujący 5 wiązek promieni laserowych. Do zalet tego urządzenia należy przede wszystkim wysoka skuteczność – pomaga we wszystkich typach łysienia, u kobiet i mężczyzn. Ważna jest także jego poręczna wielkość – dzięki małej walizeczce, w jaką jest zapakowane, można je zawsze zabrać ze sobą. Jego cena jest niezwykle korzystna, jeśli weźmiemy pod uwagę długi okres działania – HairMax LaserComb działa 7 lat; a jego wersja premium – nawet 15!

3k